Nie ma co ukrywać – nadszedł kryzys. Nawet jeżeli koronawirus oszczędzi nasze osobiste zdrowie, to nie mamy co liczyć, że oszczędzi również nasze portfele.

Miasta świecą pustkami, duża część sklepów jest pozamykanych, restauracje świadczą usługi tylko na dowóz, branża turystyczna z każdym tygodniem wpada w coraz większe problemy.

Za to internet huczy. Onet pewnie pobija rekordy odsłon, sklepy spożywcze online nie nadążają z dostawami, a Netflix i wszystkie inne Playery są tak często odwiedzane, ża aż serwery tego nie wytrzymują. 

Nic więc dziwnego, że wszyscy mówią: “Przejdź z offline do online!” Na każdym kroku widzę komentarze:  “zacznij sprzedawać przez internet”, “zacznij dowozić”, “sprzedawaj na Facebooku”, “twórz kursy online”. 

Czy więc przeniesie firmy do internetu jest takie proste? Oczywiście, że NIE! 

Przeniesienie firmy do internetu. Pusty wózek.

Nowe umiejętności i zmiany w organizacji

Zmiana swojego sposobu działania na działalność internetową wymaga przeorganizowania prawie całej firmy. Wymaga innych zasobów, a przede wszystkim wymaga społeczności (albo dużych pieniędzy). 

Firmy, które są na skraju upadłości, pieniędzy raczej nie mają, a skoro nie mają pieniędzy, to cały proces budowania społeczności wymaga czasu. Nie da się tego przeskoczyć, czy magicznie ominąć. 

Działalność online wymaga nowych umiejętności. One nie są jakieś tajemne, w większości można je zdobywać za darmo w internecie. Ale to znów wymaga czasu i dużego zaangażowania. 

Do takich umiejętności można zaliczyć: stworzenie i obsługę swojej strony www / sklepu, znajomość prawnych aspektów działalności online, obsługę mediów społecznościowych, pozyskiwanie klientów, obsługę klientów online oraz całą logistykę dostarczania produktów. 

Nie piszę tego, żeby kogoś wystraszyć, ale po to, aby uświadomić, że całkowita zmiana sposobu działania nie jest możliwa “tu i teraz”. To cały proces zmian, więc jeżeli ktoś mówi, że można to zrobić w tydzień i dochody wrócą do poprzedniego stanu, to kłamie. Pewnie są wyjątki od tej reguły, ale w zdecydowanej większości przypadków jest to niemożliwe. 

Metoda małych kroków

Nie oznacza to oczywiście, że nie warto przenosić biznesu do świata online! Oczywiście, że warto. Można to robić metodą małych kroków, można zaczynać od samego fanpage na Facebooku, można zaczynać od sprzedaży produktów dla znajomych. 

O tym jak to robić będę pisać zarówno na blogu, jak i na Facebooku. Będę podawać przykłady konkretnych branż i działań, które można w nich zastosować. Ale nie znajdziecie tutaj mydlenia oczu i mówienia, że to “łatwizna.”. Bo nie jest to prawda, a ja z kłamstwem zamierzam walczyć. 😉 

Trzymajcie się w tym trudnym czasie. Dużo zdrówka i spokoju. 🙂

.

Zostaw komentarz